Masz już wybrane mieszkanie, powiedzmy, na bydgoskich Kapuściskach. Decyzja podjęta, serce bije szybciej. Teraz schodzimy na ziemię - czas na rozmowę z bankiem. I tu pada jedno z najważniejszych pytań, ważniejsze nawet od koloru płytek w łazience: bierzemy kredyt ze stałym czy zmiennym oprocentowaniem?
To nie jest tylko techniczny detal. To decyzja, która ustawi Twój domowy budżet na lata. Po szaleństwie inflacyjnym i podwyżkach stóp procentowych z ostatnich lat, odpowiedź przestała być oczywista. Przeanalizujmy, co to w ogóle znaczy i co się dziś bardziej kalkuluje.
1. Oprocentowanie Zmienne - czyli huśtawka nastrojów
Przez lata to był standard w Polsce. Taki kredyt jest jak jazda rollercoasterem - czasem jest super, a czasem żołądkujesz się o przyszłość.
-
Jak to działa? Twoja rata składa się z dwóch części: stałej marży banku (to jego zysk) oraz zmiennego wskaźnika WIBOR lub WIRON (który zależy od stóp procentowych NBP i sytuacji na rynku).
-
Zaleta: Jeśli stopy procentowe spadają (bo Rada Polityki Pieniężnej je obniża), Twój WIBOR/WIRON też spada, a razem z nim - Twoja miesięczna rata.
-
Wada (i to potężna): Jeśli stopy rosną - Twoja rata rośnie razem z nimi. I to bez żadnej górnej granicy. Zapewne znasz kogoś w Bydgoszczy, komu w ciągu roku rata skoczyła o 1000 lub 1500 zł. To właśnie "urok" zmiennej stopy. To jest czyste ryzyko.
2. Oprocentowanie Stałe - czyli spokój (ale na określony czas)
Ta opcja zyskała gigantyczną popularność właśnie po ostatnich podwyżkach. Ludzie zaczęli cenić przewidywalność.
-
Jak to działa? Bank gwarantuje Ci konkretne oprocentowanie (np. 6,5%) przez określony czas - najczęściej przez 5, 7 lub 10 lat.
-
Ważne: To jest "oprocentowanie okresowo stałe". Po tych 5 czy 7 latach bank zaproponuje Ci nową stawkę stałą (na kolejne 5 lat) albo przejdziesz na oprocentowanie zmienne. To nie jest "zamrożenie" raty na 30 lat.
-
Zaleta: Przewidywalność. Przez 5 lat Twoja rata jest identyczna, co do grosza. Nieważne, czy jest inflacja, kryzys czy hossa - śpisz spokojnie i wiesz, ile zapłacisz.
-
Wada: Ta "gwarancja spokoju" kosztuje. Zazwyczaj w momencie brania kredytu, oprocentowanie stałe jest trochę wyższe niż aktualne oprocentowanie zmienne. Druga wada - jeśli stopy procentowe zaczną gwałtownie spadać, Ty nadal będziesz płacić swoją, wyższą ratę.
3. Co się dzieje na rynku i co wybrać?
Jesteśmy w momencie, gdy stopy procentowe są względnie wysokie (w porównaniu do tych sprzed kilku lat), ale rynek ma nadzieję na ich obniżki. I co teraz?
-
Opcja Zmienna to zakład. Zakładasz się z bankiem, że stopy procentowe będą szybko i mocno spadać. Jeśli masz rację - wygrywasz, bo Twoja rata będzie niższa. Jeśli stopy zostaną na tym poziomie albo (o zgrozo) wzrosną - przegrywasz.
-
Opcja Stała to ubezpieczenie. Godzisz się na trochę wyższą ratę "na start" w zamian za pewność, że przez 5 lat nic Cię nie zaskoczy.
Komu polecamy "stałe"? Praktycznie każdemu, kto kupuje swoje pierwsze mieszkanie i liczy budżet "na styk". Jeśli wzrost raty o 500 zł zrujnowałby Ci finanse, nie ryzykuj - bierz stałe.
Komu polecamy "zmienne"? Osobom, które mają duży bufor finansowy i ich rata to np. tylko 20% dochodów. Albo inwestorom, którzy kupują kolejne mieszkanie w Bydgoszczy pod wynajem i są w stanie udźwignąć ryzyko, licząc na szybsze spadki stóp.
Podsumowanie
W BydgoszczMieszkanie.pl co prawda nie jesteśmy doradcami kredytowymi, ale na co dzień współpracujemy z najlepszymi w mieście. Z doświadczenia wiemy, że dla większości naszych klientów kupujących mieszkanie dla siebie - spokój jest bezcenny.
Wybór oprocentowania to jedna z najważniejszych finansowych decyzji w życiu. Zanim ją podejmiesz, pozwól, że skontaktujemy Cię ze sprawdzonymi ekspertami finansowymi w Bydgoszczy. Oni przeliczą Twoją zdolność, pokażą symulacje obu opcji i pomogą wybrać mądrze - a my w tym czasie znajdziemy dla Ciebie idealny lokal. Odezwij się do nas!